Czarnecki Pawel
Wyzsza Szkota Ekonomii i Innowacji (Lublin, Polska)

WYCHOWANIE ESTETYCZNE-TRADYCJA I PERSPEKTYWY: HUMANUM W FILOZOFII WYCHOWANIA JANA LEGOWICZA

Poglady filozoficzne Jana Legowicza ewoluowaty w kierunku «czystej» filozofii cztowieka, tzn. filozofii nie zwiazanej z zadna konkretna ideologia 31]. W swym ostatnim dziele, Cztowiek istota ludzka, Le-gowicz przestawit wprawdzie koncepcje cztowieka w sposob najpetniejszy, zarazem jednak o ksiazce tej twierdzit, iz powstata ona w epoce, kiedy cztowiek otrzasnat sie juz zarowno ze spirytualizmu, jak i z ma-terializmu [3, 22]. Sformutowanie to brzmiec moze zagadkowo, zwazywszy, ze w tej pracy Legowicz umiescit obszerne fragmenty prac publikowanych wc-zesniej w formie oddzielnych artykutow, co sugerowatoby, ze przez zerwanie ludzkosci ze spiry-tualizmem i materializmem pojmuje on nie tylko intele-ktualna atmosfere okresu powstawania ksiazki, lecz takze swoja wtasna koncepcje cztowieka. Trudno takze jednoznacznie odpowiedziec na pytanie, czy Legow-icz w swym ostatnim dziele ostatecznie odrzucit typowy dla jego dotychczasowej filozofii przekonanie o istnie-niu w cztowieku odwiecznego napiecia pomiedzy zagrazajaca mu irracjonalnoscia a rozumem bedacym gwarantem ludzkiej egzystencji w swiecie materialnym. W kazdym razie napiecie to zostato w jego ostatniej pracy mocno ztagodzone i nie odgrywa juz tak istotnej roli jak we wczesnych pracach historycznych.

Teza, zgodnie z ktora poglady Legowicza ewoluowaty w kierunku «czystej» filozofii cztowieka, wymaga jednak wyjasnienia. Nic nie wskazuje, by Le-gowicz pod koniec zycia zerwat z filozofia marksis-towska, choc byt to okres, w ktorym kilku znanych mark-sistow (m. in. B. Wolniewicz) od marksizmu odeszto. Mozna takze przypuszczac, ze lata w latach osiemdziesiatych swiadomosc bankructwa systemu komunistycznego i marksistowskiej ideologii stata sie tak powszechna, ze Legowicz nie eksponowat swojego przywiazania do marksizmu po to, by nie narazac sie na zarzut kolaboracji z opresyjna wtadza. Przypuszc-zenie to musi jednak czysta spekulacja, bowiem w pra-cach Legowicza trudno znalezc dowody swiadczace o tego rodzaju obawach.

O zmianie stosunku Legowicza do ideologii mark-sistowskiej wydaje sie swiadczyc takze zawarte we Wstq pie do pracy Cztowiek istota ludzka sformutowanie: «Swiat mieni sie nadal tak, jak tworc-zo wytoniony zostat z oceanu nicosci i jak wespot ze swoim Sprawca tworzy go i przetwarza przyroda; nato-miast bytujacy w nieskor czonosci istnienia i przytom-ny w bezkresie jego stawania sie i rozwoju cztowiek, jeden i jedyny tylko sam siebie czyniac soba, samotny w tym bezmiarze istnieri, pyta o swoje 'skad' i swoje na wsechfalach powstawania z przemijaniem 'dokad'» [3, 11]. Nie sposob na podstawie tej krotkiej wypow-iedzi rozstrzygnac, czy Legowicz deklaruje odejscie od przekonania, iz cztowiek jest w swiecie najwyzsza wartoscia i najwyzszym bytem. Taka interpretacje sugerowatoby odwotanie sie przez filozofa do «Spraw-cy», czyli bytu z zatozenia od cztowieka doskonalszego. Prawdopodobna wydaje sie takze interpretacja w du-chu deizmu: cztowiek posiada wprawdzie swojego «Sprawce», ale w swiecie materialnym, «w tym bezmi-arze istnier » musi radzic sobie sam i o wtasnych sitach kontynuowac dzieto stwarzania samego siebie.

Jezeli w dorobku pisarskim Legowicza brakuje czegos, co czyni ten dorobek niekompletnym i pozo-stawia czytelnika, jesli wolno sie tak wyrazic , w stanie pewnej intelektualnej frustracji, to wtasnie brak odniesier do osobistych intelektualnych doswiadczer . Jeden z najwybitniejszych polskich filozofow marksis-towskich pragnat w mtodosci zostac katolickim duch-ownym, przyjat nawet swiecenia kaptar skie, po czym przez cate zycie gtosit, ze wiara w istnienie Absolutu jest zniewoleniem i zaprzeczeniem prawdziwego cztowieczer stwa. Nigdzie jednak Legowicz nie mowi o swoich wtasnych watpliwosciach co do stusznosci ideologii marksistowskiej lub fatszywosci jakiejkolwiek innej ideologii, formutujac za to zalecenia pozwalajace przezwyciezac podobne trudnosci u tych, ktorzy je zywia. Pamietajmy, ze Legowicz byt nie tylko filozo-fem, lecz takze wychowawca mtodziezy i teoretykiem wychowania. Z tego punktu widzenia mozemy pow-iedziec, ze sita jego oddziatywania jako wychowawcy, szczegolnie na innych nauczycieli, bytaby wieksza, gdyby nie wzbraniat sie przed podzieleniem sie z czytelnikami swych prac wtasnymi swiatopogladowymi rozterkami.

Znalezc natomiast mozna w dzietach Legowicza wskazowki pozwalajace odtworzyc jego stosunek do innych nurtow filozoficznych, zwtaszcza do filozofii chrzescijar skiej. Z wypowiedzi filozofa wynika, iz filo-zofie ta uwazat nie tyko za btedna lecz przede wszyst-kim za szkodliwa. Cztowiek, twierdzit, powinien nauc-zyc sie cenic swoje cztowieczer stwo «zwracane mu przez filozofie i swiatopoglad marksistowski» [5, 223]. S adzit, z e filozofia chrzes cijari ska wprowadza cztowieka w stan zaleznosc - pierwotnie zaleznosci od Absolutu, ostatecznie jednak zaleznosci od wszyst-kiego, co wspiera sie na autorytecie religii. Pojecie «socjalistyczny» [5, 223]1 oznacza wiec dla Legowic-za tyle co «sprawiedliwy», «przywracajacy cztowiekowi to, co mu sie stusznie nalezy». Jak wspomniatem, na podstawie pewnych sformutowar mozliwe bytoby takze uzasadnienie tezy, iz Legowicz uwazat za moralnie uza-sadnione stosowanie pewnych represji (choc oczy-wiscie zadnych konkretnych propozycji w tym wzgledz-ie nie przedstawit) wobec jednostek, ktore pomimo wszelkich wysitkow wtadz odrzucaja swiatopoglad marksistowski i nie wtaczaja sie w budowe tak pojetej sprawiedliwosci.
Innym rodzajem stabosci czy tez luki w pogladach Legowicza wydaje sie byc brak ptynnego przejscia pomiedzy ogolna wysoce abstrakcyjna refleksja teo-retyczna, a uwagami praktycznymi, dotyczacymi jed-nak nie praktycznych rozwiazar wynikajacych z przyjetej teorii, lecz oceny rzeczywistego stanu tych fragmentow rzeczywistosci spotecznej, do ktorej sie odnosita sie zarowno teoria, jak i oparte na niej pro-pozycje praktycznych dziatari. Filozoficzne rozwazania Legowicza odnosza sie do cztowieka jako takiego: Legowicz usituje skonstruowac pewien wzorzec cztowieczer stwa, majac nadzieje, ze w warunkach systemu komunistycznego uda sie ten wzorzec zas-tosowac w praktyce i stworzyc cos w rodzaju cztowieka idealnego. Nic zatem dziwnego, ze proba spojrzenia na rzeczywistego, zyjacego w warunkach Polski Lu-dowej [2] cztowieka przez pryzmat filozoficznych ust-alei dotyczacych cztowieka «w ogole» przynosi - jesli nie rozczarowanie, to przynajmniej niepokoj sktaniajacy do podjecia srodkow zaradczych. Problem nie bytby tak powazny, gdyby ow konkretny cztowiek stanowit bierny materiat tatwo poddajacy sie ideologicznym przeksztat ceniom, gdyby, mowiac wprost, tych przeksztatcer pragnat. Tymczasem wysitki zmierzajace do wcielenie w zycie zasad marksistowskiego human-izmu, konstatuje Legowicz, natrafiaja na opor, a przy tym opor ten wywodzi sie doktadnie z tego swiatopogladu, ktory Legowicz uwazat za sprzeczny z humanizmem. Stad wtasnie mamy w dziele Legowic-za z jednej strony skomplikowana teorie cztowieka, z ktorej Legowicz wyprowadza praktyczne wskazania pozwalajace temu cztowiekowi urzadzic swiat wokot siebie zgodnie ze swa wtasna nature, a z drugiej cier-pkie niekiedy (choc nie pozbawione stusznosci) uwagi krytyczne. odnoszace sie do stanu wspotczesnego Le-gowiczowi spoteczer stwa i mentalnosci jednostek
[6, 13].

Legowicz byt takze niezwykle wnikliwym obser-watorem wspotczesnego swiata. Ta jego wnikliwosc dotyczyta zreszta nie tylko rzeczywistosci spotecznej (ktora starat sie czynnie ksztattowac poprzez dziatalnosc pedagogiczna), lecz takze cztowieka jako takiego. Czytelnika siegajacego dzisiaj po prace Le-gowicza z pewnoscia razic beda wypowiedzi o stusznosc marksistowskiego swiatopogladu, nie nalezy jednak zapominac, ze dzieki przekonaniu o stusznosci marksistowskiej ideologii Legowicz poczynit szereg spostrzezer , ktorych wartosci nie sposob zakwestion-owac z punktu widzenia jakiegokolwiek swiatopogladu. Mam tu na mysli jego refleksje i rozroznienia pojecio-we dotyczace ludzkiej pracy, relacji miedzy jednostka a wspolnota czy procesu nauczania i wychowania, ktore okazuja sie byc dzisiaj rownie odkrywcze i istot-ne jak lat temu kilkadziesiat. Jezeli nie docenia sie ich obecnie tak, jak na to zastuguja, to przyczyna tego stanu rzeczy jest byc moz e fakt, z e wzgle dy swiatopogladowe w ocenia pogladow filozoficznych nadal odkrywaja role wieksza, niz odgrywac powinny.

Wielokrotnie zwracatem uwage, ze mimo krytycz-nego stosunku do pewnych realnych zjawisk spotecznych Legowicz pozostaje optymista i nie odrzuca przekonania o mozliwosc skonstruowania rzeczywistosci spotecznej w zgodzie z marksistowskim humanizmem. Optymizm ten nie wyczerpuje sie byna-jmniej na poziomie realnych przeszkod i oporu, na jaki wpajania ideologii marksistowskiej natrafiato w spoteczer stwie. Siega on o wiele gtebiej i obejmuje, mowiac stowami Legowicza, «los cztowieczy», dotyc-zy szans cztowieka na zachowanie swojego cztowieczer stwa. Filozofia Legowicz jest filozofia dziatania, a dziatanie zmierza zawsze do okreslonego celu. Dla Legowicza takim celem dziatania jest oczy-wiscie cztowiek, a scislej, przeciwstawienie sie sitom zagrazajacym temu, co w cztowieku ludzkie, i sprowadzajace cztowieka do zwierzecia lub, co gors-za, przedmiotu. Swiat wspotczesny, w ktorym cztowiek, jak mniemat Legowicz, raz na zawsze wyzbyt sie ws-zelkich odniesier do «bytow pozaswiatowych», nie pozostawia jednak cztowieka samemu sobie, lecz napi-era nan i «redukuje» go w jego cztowieczeristwie. Le-gowicz jest przekonany, ze cztowiek zdota zachowac wtasne cztowieczer stwo w tym nowym, stwarzanym przez siebie swiecie, a jedynym warunkiem jest dos-tosowanie przyjmowanej przez siebie wizji cztowieka do tych nowych okolicznosci [5, 25].

Przeswiadczenie Legowicza, zgodnie z ktorym postep naukowo-techniczny stwarza dla cztowieka okreslona ilosc zagrozeh, ktorym mozna zaradzic je-dynie poprzez zmiane stosunku cztowieka do wytworow tego postepu (a szerzej, do wtasnej dziatalnosci w swiecie), wydaje sie jednak budzic watpliwosci. Pod-sumujmy raz jeszcze rozumowanie Legowicza: istnie-je scisty zwiazek pomiedzy cztowiekiem a rzeczywist-oscia materialna, cztowiek jest czastka swiata materi-alnego, cata jego egzystencja sprowadza sie do tego zwiazku i chociaz zwiazek ten jest niezwykle ztozony, to nie ma powodu, by filozofia «wyrywata» cztowieka z jego rzeczywistych relacji i traktowata tak, jakby stanowit on swiat zamkniety i odizolowany, badz zwro-cony ku bytom «pozaswiatowym». Zarazem jednak cztowiek posiada swoistajakosc, «humanum»2 [5, 105] ktora sprawia, ze nie sposob traktowac go wytacznie jako skomplikowanego agregatu zbudowanego z ma-terii organicznej. Ta swoista, ludzka jakosc ulec moze ostabieniu lub nawet zanikowi, a zagrozenie to wynika z nadmiernego skupienia uwagi wtasnie na relacjach taczacych cztowieka ze swiatem materialnym. Mark-sistowska filozofia cztowieka, argumentuje Legowicz, odkrywa prawdziwy wymiar ludzkiego bycia w swiecie, niszczy ztudzenia, w jakich dotychczas cztowiek pograzat sie za sprawa innych systemow filozoficznych, odziera cztowieka z ochronnej otoczki mitu, zabezpieczajacej go dotychczas przed grozba «dehu-manizacji». Jednoczesnie Legowicz pojmuje cztowieka jako byt bezustannie poddany zagrozeniu dehuman-izacja. Cztowiek, mowiac metaforycznie, jest dla Le-gowicza istota ustawicznie zagroz ona. Teza o zagrozeniu «dehumanizacja» [3, 33] wynika zatem z samej definicji cztowieka, w ktorej Legowicz nie dokonuje jasnego rozdziatu pomiedzy cztowiekiem a otaczajacym go swiatem materialnym.

Zaryzykowac mozna teze, iz w gruncie rzeczy nic nie stato na przeszkodzie, by Legowicz catkowicie zrezygnowat z postugiwania sie pojeciem «humanum» i by swojej filozofii cztowieka nie okreslat mianem hu-manizmu. Wowczas jego filozofia wyjasniataby jedynie sposob ontologicznego «osadzenia» cztowieka w swiecie materialnym i bytaby zwolniona z powinnosci wynajdywania recept zabezpieczajacych przed «dehu-manizacja». W antropologii Legowicza ow specyficznie ludzki pierwiastek, «humanum», zostaje niejako doda-ny do systemu, ktory prawdopodobnie mogtby sie bez niego doskonale obejsc. Wprowadzenie pojecia «hu-manum» rodzi zas koniecznosc odpowiedniej mody-fikacji catej koncepcji cztowieka (tak aby definicja tego pojecia nie popadata w sprzecznosc z definicjami innych pojec). Potwierdza to teze sformutowana powyzej, ze filozofia Legowicza wyrasta z okreslonego stosunku filozofa do cztowieka, z pewnego przeswiadczenia o tym, kim jest cztowiek, z ktorym Legowicz przystepuje do filozofowania po to, aby znalezc dlan racjonalne uzasadnienie.

Dla Legowicza cztowiek byt jednak nie tylko istota dziatajaca, byt takze istota historyczna [4, 8]. Ta «historycznosc» ludzkiego bytu pojmowat nie tyko jako proces historycznej zmiennosci cztowieka, podlegajacej z kolei pewnym obiektywnym prawidtowosciom rozwoju spoteczenstw, lecz takze jako zdolnosc cztowieka do krytycznego spogladania na swoja historie i wyciagania z niej wnioskow. Legow-icz wprawdzie w swych pracach antropologicznych nie prowadzi pogtebionych analiz historycznych, jednak ilosc odniesien do historii filozofii i kultury w ogole wy-daje sie swiadczyc o tym, ze swiadomosc historycznej zmiennosci cztowieka stale towarzyszyta jego wtasnej refleksji filozoficznej. Swiadomosc historycznej zmien-nosci cztowieka przybrata zreszta u Legowicza postac dosc «niemarksistowska», bowiem dazyt on raczej do wykrycia tego, co w cztowieku trwate i niezmienne niz do opisania cztowieka takim, jakim ksztattowaty go poszczegolne epoki historyczne. «Odczytac cztowieka w jego ' humanum' - pisat - to uchylic zastony jego ludzkiej tajemnicy» [3, 389].

Cztowiek jest realnym bytem, istniejacym i dziatajacym w realnym swiecie, dlatego kazda refleksja filozoficzna, niezaleznie od tego, na jakich swiatopogladowych podstawach sie opiera, musi odniesc sie takze do tego, co w cztowieku jest wtasnie realne i czego nie da sie sprowadzic do zadnego swiatopogladu. Oznacza to, ze kazda filozofia cztowieka mowi o cztowieku cos doniostego, cos, czego nie sposob zakwestionowac z perspektywy odmiennych zatozen filozoficznych. Zaryzykowac mozna teze, ze wartosc danej filozofii cztowieka tkwi w tym, co filozofia ta mowi o cztowieku niezaleznie od lezacych u jej podstaw filo-zoficznych czy swiatopogladowych zatozen.

Literatura:

  1. Dembpiriska-Siury, D. Jan Legowicz D. Dembpiriska-Siury, A. Gorniak Polska filozofia powojenna pod red. W. Mackiewicza. - Warszawa, 2001.
  2. Legowicz, J. «Zycie Szkoty Wyzszej» - organ szkolnictwa wyzszego J. Legowicz «Zycie Szkoiy Wyzszej». -1982. - Nr 12. - S. 9.
  3. Legowicz, J. Cztowiek istota ludzka  J. Legowicz. - Warszawa, 1993.
  4. Legowicz, J. Filozofia, istnienie, myslenie, dziatanie J. Legowicz. - Warszawa, 1972.
  5. Legowicz, J. Zycie dla zycia J. Legowicz. - Warszawa, 1994.
  6. Opolski, K. Zycie dla zycia  K. Opolski. - Warszawa, 1994.


 

Внимание!

Внимание! Все материалы, размещенные на сайте, выпущены в печатной форме и защищены законодательством об авторском праве Республики Беларусь. Полнотекстовое использование (перепечатка) материалов сайта допускается только с согласия издателя (ЧУП "Паркус плюс"), цитирование в научных целях допускается без согласия, но при обязательном указании автора статьи и источника цитирования.


Проверить аттестат

На правах рекламы

Смотрите описание компания новая энергия новосибирск отзывы о работе у нас.